Mój rejs na pokładzie niemieckiej fregaty rakietowej “Sachsen”, z hiszpańskiego El Ferrol przez Amsterdam i Wilhelmshaven do Kilonii dobiegł - niestety - końca. Jestem znowu na lądzie, chociaż wciąż “po części” w drodze. Nowe posty zostaną opublikowane za 2-3 dni i już teraz serdecznie zapraszam na ich lekturę. Prosząc jednocześnie do tego czasu o jeszcze odrobinę cierpliwości.
Pozdrawiając czytelników 4-mare,
Leo

Zdjęcie: Autor blogu na pokładzie fregaty rakietowej "Sachsen" / Leo Walotek-Scheidegger
Tags: Amsterdam, El Ferrol, Fregata, fregata rakietowa, fregata Sachsen, Kiel, Marine, rejs
no proszę, tak myślałem, że milczenie oznacza jakąś nową morską przygodę ;o))))
serdecznie pozdrawiam!
roman
ciekawe, ze nasze media zawsze sztucznie promuja ludzi, ktorzy nosza anglosaskie mundury, a o panu jest cicho, bo jest pan niemcem (”po czesci”, jak gdzdies przeczytalem). wyglada na to, ze wciaz nie potrafimy wykorzystac potencjalu, jaki mamy w ludziach i ich kontaktach… szkoda.
carlos
zaglądałem w paru ostatnich dniach. widziałem pana artykuły w national geographic traveller: super!
pozdrawiam
dariusz
fajny mundur ;o)