Na pierwszej niemieckiej farmie wiatrowej Alpha Ventus zlokalizowanej na Morzu Północnym doszło do poważnego wypadku. Mężczyzna pracujący w wieży jednej z turbin wiatrowych spadł podczas pracy i doznał ciężkich obrażeń ciała. Na temat stanu zdrowia poszkodowanego nie podano więcej informacji. Ze względu na prawie trzymetrowe fale akcja ratunkowa nie mogła zostać przeprowadzona przez kuter ratowniczy. Poszkodowany został przetransportowany na ląd za pomocą helikoptera. Już na pokładzie śmigłowca udzielono mu pierwszej pomocy. Jest to pierwszy i jak dotąd jedyny wypadek na farmie. W ciągu siedmiu miesięcy budowy Alpha Ventus nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu.

Zdjęcie: Alpha Ventus, pierwsza niemiecka farma wiatrowa / Matthias Ibeler
Alpha Ventus jest projektem pilotażowym, którego koszt wyniósł 250 milionów euro. Firmy energetyczne EWE, E.ON i Vattenfall utworzyły konsorcjum, by umożliwić wspólnymi siłami powstanie farmy. Alpha Ventus ma wytwarzać rocznie energię dla 50.000 mieszkań. Wieże turbin zakotwiczone są na głębokości 30 metrów i stoją w odległości 45 kilometrów od wyspy Borkum. Gigantyczne wiatraki sięgają 155 metrów w górę. Z lądu jednak nie można ich zobaczyć, dlatego nie ucierpi na tym krajobraz. Turyści wciąż mogą się cieszyć niezmąconym horyzontem Morza Północnego. Wygląda więc na to, że ziemia wciąż jest okrągła.
Tags: Alpha Ventus, Borkum, E.ON, EWE, farma wiatrowa, Offshore, projekt pilotażowy, Vattenfall
50.000 mieszkań: to jak Sopot i jeszcze 12 tysięcy wolnych miejsc. To się nazywa inwestycja w przyszłość!
mariusz
czolem, jestem regularnym czytelnikiem blogu. milo uslyszec pare pochwal na temat mojego miejsca pracy. av jest naprawde odlotowe. pracowalismy pokonujac tak wysokie techniczne poprzeczki, jak wymog, by park mogl pracowac bez prac renowacyjnych przez rok czasu bez przerw(!). na morzu polnocnym panuja takie warunki, ze tak naprawde mamy zaledwie 20 dni w roku, by wejsc “na poklad” u usunac cos, co sie zchrzanilo. a to dlatego, ze wejscie na turbiny jest dozwolone przy max. 1-metrowej fali.
ten wypadek to byl naprawde pech. pomimo tego: staramy sie zawsze uwazac ;o)
serdeczne pozdrowienia
greg