Bern Lüchtenborg, stary znajomy, z którym nie dalej jak w styczniu rozmawiałem o jego kolejnym projekcie znalazł się w opałach. Krótko po naszym spotkaniu wyruszył w rejs mając na celu podwójne, non stop, okrążenie globu. Znalazł nie tylko sponosrów dla swojej idei, ale prowadził podczas rejsu badania naukowe dla Instytutu Leibniza.

Zdjęcie: Bernt Lüchtenborg na pokładzie swojego jachtu / www.sail2horizons.com
Tydzień temu storm, 7-dmio metrowe fale i złamany ster położyły na Morzu Tasmańskim krechę na jego plany. W niedzielę jacht zderzył się z przeszkodą, za którą Bernt domyśla się śpiącego wieloryba. Kolizja zniszczyła ster i unieruchomiła jacht, wystawiając go na pastwę potężnych fal. Po porozumieniu ze swoim ubezpieczycielem Bernt musiał dać się uratować, przejął go statek pasażerski “Seven Seas Mariner”. Jest teraz w drodze do Nowej Zelandii, gdzie zamierza wynająć statek zdolny scholować jego uszkodzony jacht. Ten ma zostać wyremontowany by kontynuować rejs.
Tags: Bernt Lüchtenborg, Nowa Zelandia, sail2horizons, Seven Seas Mariner
Dwa razy dookoła świata?! Na Boot udało mi się kupić DVD Lüchtenborga. Jego pięcioletnia włóczęga dookoła globu obfitowała w niesamowite przygody. No ale widać wciąż nie ma dość. Trzymam kciuki, żeby się udało.
Jacek