2010
05.26
Tags: 1953, 26.03.2010, Baengnyeong, Barak Obama, Cheonan, CHT-02D, investigation, Investigation result on the sinking of ROKS “Cheonan”, Kim Jong Il, klasa Pohang, klasa Yeono, Korea Północna, Korea Południowa, korweta Cheonan, Lee Myung Bak, Morze Żółte, PCC-722, raport Cheonan, raport komisji, RDX, Republic of Korea Navy, result, ROKN, ROKS, ROKS Cheonan (PCC-772), sinking, torpeda CHT-02D, uboot, Yeono-Klasse
Posted in Kolizje & wypadki, Newsy, Obronność, Technika | 2 Comments »
Sytuacja na Półwyspie Koreańskim zaczyna przybierać niepokojącą formę. Wszystko zaczęło się od południowokoreańskiej korwety “Cheonan” (PCC-772) należącej do klasy Pohang, która 26 marca 2010 roku zatonęła z powodu bliżej nieznanej przyczyny. Incydent ten miał miejsce niedaleko wyspy Baengnyeong na Morzu Żółtym. Od początku była mowa o “detonacji, której centrum znajdowało się poza okrętem”; jednak przypuszczenia, jakoby okręt zatonął po storpedowaniu zostały od razu zdementowane przez rząd w Seulu. Również Korea Północna zaprzeczyła swojemu udziałowi w tym zdarzeniu.
W międzyczasie południowokoreańska komisja wyjaśniająca przyczynę wypadku - w której skład wchodzą niezależni eksperci z USA, Wielkiej Brytanii, Australii i Szwecji - podała oficjalnie do wiadomości, że za zatopienie “Cheonan” odpowiedzialna jest Korea Północna. Korweta została zatopiona północnokoreańską torpedą CHT-02D, wystrzelonej z miniaturowej łodzi podwodnej klasy Yeono.
15 kwietnia b.r. podniesiono z dna rufę okrętu, w pomieszczeniach której znajdowały się zwłoki 36 południowokoreańskich marynarzy. Kilka dni później, 24 kwietnia, wydobyto za pomocą pływającego dźwigu również część dziobową fregaty. Podczas zatonięcia “Cheonan” życie straciło 46 członków załogi.

Zdjęcie: wydobyta część dziobowa "Cheonan" / Ki Geum Sung
Komisja doszła do wniosku na podstawie znalezionych dowodów, że przyczyną zatonięcia był atak torpedowy. W miejscu wypadku znaleziono na dnie części północnokoreańskiej torpedy: kawałki silnika, elektroniki sterującej, śruby napędowej oraz pozostałości materiału wybuchowego RDX. Resztki torpedy zostały jednoznacznie porównane z torpedą północnokoreańskiej budowy, która została przejęta przez marynarkę południowokoreańską siedem lat wcześniej.
Prezydent Korei Połundiowej, Lee Myung Bak, zarzucił północnemu sąsiadowi “militarną prowokację”. Jednocześnie zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji dla Korei Północnej. Również prezydent USA, Barak Obama, zarzucił komunistycznej Korei Północnej “zachowanie nie do zaakceptowania”. Nieco wyraźniej sprecyzował to jeden z rzeczników Białego Domu, nazywając zatopienie fregaty “aktem agresji”.
Jak podała grupa dysydentów z Korei Północnej, dyktator Kim Jong Il postawił w odpowiedzi na raport komisji całą armię w stan gotowości bojowej. Jednocześnie północnokoreańska Komisja Obrony Narodowej ogłosiła: Totalna wojna, jaką rozpętamy, będzie święta wojną, ogarniającą całą nację, cały naród i całe państwo.

Zdjęcie: wyciąg z oficjalnego raportu komisji badającej zatonięcie / Ministry of National Defence
Australijski premier Kevin Rudd powiedział: Dowody są jednoznaczne: “Cheonan” została zatopiona przez torpedę wyprodukowaną w Korei Północnej. To wrogie i niesprowokowane działanie jest pogwałceniem Karty Narodów Zjednoczonych (”konstytucji” współczesnej społeczności międzynarodowej i najważniejszego dokumentu prawa międzynarodowego) oraz koreańskiego układu o zawieszeniu broni z 1953 roku. Społeczność międzynarodowa nie może dopuścić, by ten incydent pozostał bez odpowiedzi. Rząd Australii współpracuje z Koreą Południową oraz innymi partnerami obradzując nad tym, w jaki sposób powinniśmy zareagować. Nad problemem tym pracuje również Rada Bezpieczeństwa ONZ.
Obydwa koreańskie państwa zawiesiły broń w 1953 roku i oficjalnie znajdują się wciąż w stanie wojny. Na granicy morskiej pomiędzy nimi dochodziło w przeszłości regularnie do potyczek i wymiany ognia.
Oficjalny raport: Investigation result on the sinking of ROKS “Cheonan” (english)
2010
05.22
Tags: fregata rakietowa, fregata Sachsen, Gdynia, Marine
Posted in Newsy, Port, Tradycja | 5 Comments »
Bardzo udanie przebiegły w dniach 14-17 maja odwiedziny fregaty „Sachsen“ (F 219) w Gdyni. Przyczyniłem się do tego, by rejs ten nie zakończył sie w Rydze, a właśnie w Trójmieście. Na pokładzie pojawili się dziennikarze, których wcześniej zaprosiłem w imieniu dowódcy, Fregattenkapitäna Markusa Nolte i jego załogi. Na pokładzie pojawili się Tomasz Złotoś, reporter TVP Gdańsk, Czesław Romanowski i Piotr Stareńczak z Naszego Morza oraz Krystyna Romanowska z Elle Poland i fotograf Łukasz Głowala. Wszyscy byli pod wrażeniem otwartości i serdecznej gościnności ze strony załogi. Tomasz Złotoś stwierdził na koniec, że nie można było przysłać do Polski lepszego lodołamacza emocjonalnego. Krystyna Romanowska, pisząca w latach 90. na temat Marynarki Wojennej oraz marynarek norweskiej, brytyjskiej i francuskiej ujęła swoje wrażenia w zdanie: “Ze swojej łagodności uczynili siłę”.
Prawie trzygodzinna wizyta zakończyła się wspólnym obiadem w mesie oficerskiej.

Zdjęcie: fregata "Sachsen" w Gdyni / Leo Walotek-Scheidegger
Po południu spacerowaliśmy z dowódcą okrętu, FKpt. Markusem Nolte i jego I. oficerem, KKpt. Svenem Beckiem po gdańskiej starówce i Sopocie, mieście “ukochanego wroga” Wernera Herzoga, Klausa Kinskiego.
Wieczorem, w restauracji “Pod Łososiem”, miała dodatkowo miejsce uroczysta wieczerza, podczas której oficjalnie pożegnano dwóch oficerów, schodzących w następnych tygodniach z pokładu fegaty. Jednym z nich był Francuz, KptLt. (EV1) Francois-Xavier Pinget, który w ramach wymiany pomiędzy Marynarkami niemiecką i francuską całe swoje oficerskie wyszkolenie, ponad 6 lat, przeszedł w niemieckiej Marine i który wraca obecnie do swojej macierzystej Marynarki.

Zdjęcie: helikopter Sea Lynx MK 88A na pokładzie "Sachsen" w Gdyni / Leo Walotek-Scheidegger
Fregattenkapitän Markus Nolte powiedział mi na pożegnanie: “Wydaje mi się, że „Sachsen“ podczas tego weekendu w Gdyni bardzo dobrze wypełmiała zadanie bycia ambasadorem naszego kraju w Polsce i dołożyła swoją cegiełkę do wzajemnego zrozumienia. Miejmy nadzieję, że pewnego dnia Niemcy z Polską również będą mogły pochwalić się długodystansową wymianą i wzajemnym szkoleniem swoich oficerów”.
Materiał nakręcony na fregacie przez Tomasza Złotosia jest na stronie TVP Gdańsk, zaczyna się w ok. 5 minucie dziennika (05:05).
2010
05.14
Tags: HC-130 Hercules, Jayhawk, Mayday, Mówią “Tommy to i Tommy tamto” I “Tommy co z twoją duszą?” A to jest cieńka czerwona linia bohaterów nim bębny warcząc ruszą., MH-60 Jayhawk, Northern Belle, Rudyard Kipling, US Cost Guard, USCG, Zatoka Alaska
Posted in Kolizje & wypadki, Newsy, Technika | 2 Comments »
Obecnie dzieje się wiele i ważnych spraw w tematyce morskiej: najbardziej palącym problemem jest bezsprzecznie wciąż nieopanowany przez BP wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej. Pomimo tego, tuż przed jutrzejszą wizytą na pokładzie fregaty “Sachsen” w Gdyni mam ochotę wszystkie inne sprawy odsunąć na bok i głośno pozastanawiać się nad “ostatnią nadzieją”…
W filmie wygląda to zawsze cool. Action i udane ujęcia filmowe są pierwszymi aspektami, które naprawdę się liczą. Istnieją jednak często realne sytuacje, w których żeglarz lub rybak zwracają wzrok ku niebu widząc nadciągającą pomoc i dziękują Bogu, że ich nadzieja nie umarła wraz z nimi. Jakie myśli wypełniają głowę kogoś, kto został zmuszony do szybkiego opuszczenia swojego statku? Naciągając zaledwie kombinezon ratunkowy widział krótko później jego pójście na dno. Kogoś, kto znajdując się w lodowatej wodzie północnego Pacyfiku wie, że jego kamizelka ratunkowa, kombinezon i wola przeżycia są jedynymi atutami, które oddzielają go… cieńką czerwoną linią od wieczności?
Rybak, który resztką sił stara się dostać do wnętrza tratwy ratunkowej, zrzuconej mu przez załogę ratunkowego HC-130 Herculesa i czerwony MH-60 Jayhawk, alaskańskiej Straży Przybrzeżnej, którego załoga podejmie się ratowania rybaka i jego trzech wciąż żyjących towarzyszy: mnie bezwiednie przychodzi na myśl strofa Rudyarda Kiplinga:
Mówią “Tommy to i Tommy tamto”
I “Tommy co z twoją duszą?”
A to jest cieńka czerwona linia bohaterów
nim bębny warcząc ruszą.

Zdjęcie: MH-60 Jayhawk podchodzi do akcji ratowniczej / Petty Officer 1st Class Sara Francis
Powyższa akcja ratunkowa została przeprowadzona 20 kwietnia bieżącego roku na Zatoce Alaska. Na zdjęciu widać, jak Jayhawk amerykańskiej USCG podchodzi do miejsca, w którym zrzuci ratownika, podczas gdy wychłodzony rybak stara się wejść do tratwy ratunkowej. Czterech mężczyzn z pięcioosobowej załogi kutra rybackiego “Northern Belle” zostało zmuszonych do “natychmiastowego” opuszczenia statku, kiedy ten zaczął nagle w zastraszającym tempie tonąć. Kapitan kutra znajdujący się na mostku wysyłał sygnał “Mayday”, czym uratował życie swojej załodze. On sam nie zdołał się wydostać z tonącej jednostki. Niesamowitą akcję ratunkową przeprowadzoną przez ratownika straży przybrzeżnej dokumentuje ujęcie kamery pokładowej Jayhawka: USCG-Movie. Alaskańska USCG została sportretowana filmowo przez Cevina Costnera w filmie “Patrol“.
2010
05.12
Posted in Newsy, Obronność, Port, Tradycja | 6 Comments »
Jestem jedną z osób, która przyczyniła się do kolejnych odwiedzin fregaty rakietowej “Sachsen” w Gdyni. Niemiecki okręt wojenny przebywał będzie gościnnie w porcie gdyńskim w dniach 14-17 maja. W tym czasie zostanie odwiedzą go m.in. reporter gdańskiej TVP, Tomasz Złotoś oraz dziennikarze “Naszego Morza” i dziennikarka “Elle Polska”.
Mnie przypadnie przyjemność zabrania na wieczorny spacer komendanta okrętu, Fregattenkapitäna Markusa Nolte i jego oficerów na gdańską starówkę.

Zdjęcie: fregata "Sachsen" w Wilhelmshaven, jej porcie macierzystym / Leo Walotek-Scheidegger
Okręt został przyjęty do służby w 2004 roku, a jego portem macierzystym jest Wilhelmshaven. W roku 2007 fregata “Sachsen” wchodziła w skład Standing NATO Maritime Group 1. Z kolei w 2009, co jest mniej znanym faktem, wzięła udział u wybrzeży Florydy w manewrach UNITAS. Podczas tego manewru była jednym z okrętów, które zatopiły wymustrowany amerykański niszczyciel USS Conolly (DD-979). W UNITAS - oprócz “Sachsen” - wzięły udział helikoptery, amerykańskie okręty USS Oscar Austin (DDG-79), USS Donald Cook (DDG-75) oraz niemiecka fregata Lübeck (F 214).
2010
05.05
Tags: Marine, Marineschule Mürwik, Marynarka, Marynarka Wojenna, Vizeadmiral, Wolfgang E. Nolting
Posted in Newsy, Tradycja | 2 Comments »
30 kwietnia b.r. został uroczyście pożegnany odchodzący w stan spoczynku wiceadmirał Wolfgang E. Nolting, głównodowodzący niemieckiej Marine. Uroczystość poprowadził w Szkole Marynarki Wojennej w Mürwik minister obrony, Karl-Theodor zu Guttenberg (CSU), przekazując dowództwo kolejnemu inspektorowi marynarki - jak w w Niemczech nazywana jest ta funkcja - kontradmirałowi Axelowi Schimpf.
Wiceadmirał Wolfgang E. Nolting pożegnany został tzw. Wielkim Zapfenstreichem. Jest to najbardziej uroczysta ceremonia Bundeswehry odbywająca się zawsze po zapadnięciu zmroku, przy współudziale kompanii honorowej, której część maszeruje z pochodniami oraz orkiestry.
Nolting odszedł w stan spoczynku po 43 latach służby, w tym czterech jako inspektor Marynarki. Wpływ admirała na zmiany i prowadzenie Marynarki można było usłyszeć wyraźnie w słowach ministra Guttenberga. Nazwał on 62-letniego Noltinga “admirałem, jak z podręcznika”. Minister przyznał, że jest dla niego zaszczytem móc pożegnać żywą legendą, której zasługą jest nowa jakość Marynarki w obliczu zadań międzynarodowych.
Słowa te nie są przesadzone. Wiceadmirał Nolting - zaczynający karierę wojskową jako oficer w kompanii nurków bojowych - wielokrotnie zwracał uwagę opinii publicznej oraz polityki na tematykę morską. Często poruszał kwestie, które dla innych stawały się dopiero realne, gdy pojawiły się w mediach. Jako jeden z pierwszych w Niemczech zajął się problematyką zagrożenia spowodowanego piractwem morskim.

Uroczystość, w której również miałem okazję wziąć udział, zakończona została przyjęciem w węższym gronie. I tutaj dało się usłyszeć w głosie zarówno ministra, jak i wielu attache wojskowych respekt i uznanie dla człowieka, którego ukoronował ten dzień. Nolting nie byłby sobą, gdyby nie dodał na koniec, iż jego dzieło nie byłoby możliwym bez kompetentnych i podchodzących profesjonalnie do działania oficerów.
Po raz kolejny na ważnej uroczystości z udziałem około 150 wysokich rangą oficerów Marynarek z kilku kontynentów dało się zauważyć brak wśród nich Polaka. Polska wciąż, mimo podkreślania faktu “powrotu do morza”, tego morza nie dostrzega. Konsekwencją takiego postępowania jest nie tylko upadek przemysłu budownictwa okrętowego, ale i powolny rozpad polskiej Marynarki.